to już było

środa, 4 października 2017

mały listek

*

w pół drogi
zawieszony między niebem a ziemią
malutką cieniutką niteczką
wiszę
kołyszę
zgadzam się na wszystko
zdany na każdy lekki podmuch
lub szarpanie
i choć nie wybrałem sobie miejsca
i tęsknię za szmerem gałęzi drzewa
- mojego domu
czekam
opadam i podnoszę się
dygoczę
wiem że moją siłą jest uległość
zbyt lekki by się gdziekolwiek zadomowić
i choć czasem kasłam od deszczu
i rumienię się od słońca
wobec niewidzialnej tajemniczej nitki
która podtrzymuje moje życie
oddycham
czyli jestem
ja
mały listek na wietrze


*